Kulinarne miejsce, gdzie prezentowane będa rozmiate potrawy

Wpis

wtorek, 16 października 2012

Stosunki międzyludzkie, a gotowanie

Dobre stosunki z osobami, które sprzedają nam na co dzień jedzenie to podstawa. Sam staram się utrzymywać dobre relacje w okolicy, gdyż jest to nie tylko korzystne z punktu widzenia konsumenta, ale również z powodów czysto ludzkich. Dzięki temu mam większą pewność, że potrawy przeze mnie jedzone bazują na stosunkowo dobrych składnikach, nie zaś na czymś niepewnym. Na przykład w piekarni panie z miejsca wiedzą co mi dać i tylko pytają się, czy aby na pewno to co zwykle. Często mam też odłożony chlebek, dzięki czemu nie muszę lecieć z samego rana po moją ulubioną razową „deskę”. Dodatkowo dostaję informacje, które ciasta warto kupić, a które już moment leżą. Fakt, nie są one niestrawne lub zepsute, ale przecież o wiele lepiej jeść świeże rzeczy.

Podobnie mam w mięsnym. Panie są miłe i starają się jak najlepiej mi doradzić. Co prawda tutaj sytuacja jest nieco skomplikowana, bo gdy jest kierowniczka to nie mogą mi otwarcie mówić co i jak, ale i tak dajemy sobie radę. Na przykład gdy chcę zrealizować przepis na zupy, to przeważnie kupuje ćwiartki z kurczaka. Jednakże jeśli są one niekoniecznie najświeższe to panie z miłym wyrazem twarzy mówią mi na przykład „A nie wolałby pan udek?”. Na początku nie do końca wiedziałem o co chodzi, ale dość szybko zorientowałem się, iż nie jest to chytra próba wyłudzenia ode mnie pieniędzy, lecz bardzo sensowna sugestia. I jest ona pomocna, bo w innych sklepach można się nieźle naciąć.



Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
pustyniamiast
Czas publikacji:
wtorek, 16 października 2012 04:49

Polecane wpisy

Tagi

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa